Dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych opublikowane 3 września wskazały na ożywienie w sektorze usług przy jednoczesnym utrzymującym się słabym poziomie zatrudnienia. Firmy zwalniają niewielką liczbę pracowników, liczba nowych zamówień gwałtownie rośnie, a mimo to zatrudnienie w sektorze usług nadal spada. Jednocześnie przedsiębiorstwa odnotowują najsilniejszą presję cenową na czynniki produkcji od prawie czterech lat. W kontekście polityki pieniężnej kluczową kwestią jest zatem rozbieżność między popytem, zatrudnieniem i cenami.
Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 206 000 w tygodniu kończącym się 29 sierpnia. Rynek spodziewał się około 205 000 wniosków, podczas gdy poprzedni odczyt został skorygowany z 203 000 do 204 000. Czterotygodniowa średnia ruchoma wzrosła ze skorygowanej wartości 205 750 do 207 250 wniosków. Odchylenie od oczekiwań jest na tyle niewielkie, że samo w sobie nie zmienia istotnie ogólnego obrazu rynku pracy. Departament Pracy Stanów Zjednoczonych podał również, że liczba wniosków o zasiłek dla osób kontynuujących pobieranie zasiłku wyniosła 1,779 mln, co stanowi wzrost o 8 000 w porównaniu z poprzednim tygodniem, podczas gdy ich czterotygodniowa średnia krocząca spadła do 1,78175 mln. Stopa bezrobocia wśród osób ubezpieczonych pozostała na niezmienionym poziomie 1,2%.
Dane nieskorygowane sezonowo pozostają korzystniejsze niż rok temu. Liczba nowych wniosków wyniosła 170 626 w porównaniu z 196 712 w tym samym tygodniu ubiegłego roku, co oznacza spadek o około 13,3% w ujęciu rok do roku. Liczba wniosków o przedłużenie zasiłku bez korekty wyniosła 1,738 mln w porównaniu z około 1,892 mln rok wcześniej, co oznacza spadek o około 8,2%.
Ta tendencja jest zgodna z tym, co często określa się mianem środowiska „powolnego zatrudniania i powolnego zwalniania”. Amerykańskie firmy wykazują niewielką skłonność do zwiększania zatrudnienia, ale jednocześnie nie odczuwają jeszcze presji, która zmusiłaby je do powszechnych zwolnień. Po opublikowaniu danych agencja Reuters opisała rynek pracy jako nadal stabilny, charakteryzujący się niską liczbą zwolnień i umiarkowanym zatrudnieniem.
Dane dotyczące wniosków o zasiłek nie dostarczyły zatem Fed mocnego argumentu, że podwyższone stopy procentowe już powodują gwałtowne pogorszenie sytuacji na rynku pracy.
Sektor usług przyspieszył znacznie bardziej niż oczekiwano
Silniejszy sygnał nadeszła ze wskaźnika ISM dla sektora usług. W sierpniu główny wskaźnik wzrósł z 54,1 do 55,4, podczas gdy konsensus rynkowy wynosił około 54,2. Sektor usług pozostawał zatem w fazie ekspansji już 26. miesiąc z rzędu, a sierpniowy odczyt był również o 1,7 punktu wyższy od średniej z ostatnich 12 miesięcy, wynoszącej 53,7.
Wartość wskaźnika PMI wynosząca 55,4 nie oznacza, że produkcja w sektorze usług wzrosła o 5,4%. Jest to wskaźnik dyfuzji oparty na odpowiedziach udzielonych przez przedsiębiorstwa w ramach ankiety. Wynik powyżej 50 oznacza, że więcej respondentów zgłasza ekspansję niż spadek. Im bardziej wskaźnik ten odbiega powyżej 50, tym silniejszy jest sygnał ekspansji.
Sierpniowy raport wykazał również poprawę wykraczającą poza ogólny wskaźnik PMI. Aktywność biznesowa wzrosła z 59,1 do 61,7, osiągając najwyższy poziom od listopada 2022 r. Nowe zamówienia skoczyły z 57,2 do 60,9, osiągając najwyższy poziom od lutego 2023 r. Portfel zaległych zamówień wzrósł z 50,9 do 55,6, nowe zamówienia eksportowe wzrosły z 52,0 do 56,3, a import wzrósł z 51,8 do 56,3.
Wzrosła bieżąca aktywność, nowy popyt oraz kilka wskaźników prognostycznych.
Zamówienia rosną, zatrudnienie nie
Najbardziej wyraźna rozbieżność w raporcie pojawiła się między wskaźnikiem nowych zamówień (60,9) a wskaźnikiem zatrudnienia (47,8). Różnica między tymi dwoma wskaźnikami wyniosła 13,1 punktu.
W ujęciu ogólnym oznacza to, że nowe zamówienia rosną w bardzo szybkim tempie, podczas gdy zatrudnienie w sektorze usług nadal się kurczy. Indeks zatrudnienia nieznacznie wzrósł z 47,4 do 47,8, ale drugi miesiąc z rzędu pozostawał poniżej progu 50 i wykazywał spadek w 13 z ostatnich 18 miesięcy. W sierpniu jedynie 11,8% respondentów odnotowało wzrost zatrudnienia, 71,1% nie odnotowało zmian, a 17,1% zmniejszyło liczbę pracowników.
ISM dodaje istotny szczegół. Przewodniczący komisji ankietowej Steve Miller stwierdził, że w obliczu rosnących kosztów produkcji przedsiębiorstwa starają się również kontrolować wydatki poprzez decyzje kadrowe i często opóźniają obsadzanie wolnych stanowisk pomimo ożywienia w działalności gospodarczej.
Sam raport nie pozwala jednak na wyciągnięcie jednoznacznego wniosku, w jakim stopniu ta rozbieżność wynika z wyższej wydajności, automatyzacji, bardziej efektywnego wykorzystania istniejących mocy produkcyjnych, czy po prostu z bardziej ostrożnej polityki zatrudnienia. Z danych można z całą pewnością wywnioskować, że większy popyt nie przekłada się jeszcze na porównywalny wzrost zatrudnienia.
Presja cenowa na czynniki produkcji pozostaje wysoka
Obraz słabej sytuacji na rynku pracy komplikują zmiany cen. Wskaźnik cen zakupu wzrósł z 70,3 do 72,6, osiągając najwyższy poziom od 2022 r. Wskaźnik ten przekroczył 70 w pięciu z ostatnich sześciu miesięcy i utrzymuje się powyżej 60 już od 21 miesięcy z rzędu. Według ISM ceny czynników produkcji w sektorze usług rosną już od 111 miesięcy z rzędu.
Wartość 72,6 nie oznacza jednak, że ceny wzrosły o 72,6%. Odzwierciedla on wyjątkowo szeroki wzrost kosztów nakładów wśród respondentów. W sierpniu 44,8% przedsiębiorstw zgłosiło wyższe ceny, 52,9% – stabilne ceny, a jedynie 2,3% – spadki. Żadna z badanych branż nie odnotowała ogólnego spadku cen nakładów.
Przedsiębiorstwa mogą zatem opóźniać zatrudnienie nie tylko z powodu niepewności, ale także w celu kontrolowania kosztów w sytuacji droższych czynników produkcji. Pozycje wskazane przez ISM jako droższe obejmowały paliwo, oprogramowanie, produkty komputerowe oraz stal. Wśród produktów, których brakuje, wymieniono procesory graficzne (GPU), komponenty pamięci, siłę roboczą oraz stal.
Fed stoi zatem w obliczu sytuacji, w której popyt w sektorze usług pozostaje silny, podczas gdy presja cenowa na czynniki produkcji nie wykazuje jeszcze znaczącego złagodzenia.
Zaległe zamówienia i zapasy uzupełniają obraz lepszego raportu
Zapasy wzrosły z 51,4 do 56,7, co stanowi największą miesięczną zmianę spośród głównych wskaźników cząstkowych. Portfel zamówień wzrósł aż o 4,7 punktu do poziomu 55,6. Jednocześnie wskaźnik nowych zamówień eksportowych osiągnął poziom 56,3, a wskaźnik importu również wyniósł 56,3.
Wzrost zapasów można interpretować na kilka sposobów. Firmy mogą reagować na większy popyt, przygotowywać się na dodatkowe zamówienia lub gromadzić zapasy w odpowiedzi na niepewność związaną z łańcuchami dostaw i cenami. Wskaźnik nastrojów dotyczących zapasów również wzrósł do 54,1, co oznacza, że większa część respondentów uznała zapasy za zbyt wysokie w stosunku do swoich potrzeb.
Wskaźnik dostaw od dostawców spadł z 52,8 do 51,3. Wskaźnik ten interpretuje się odwrotnie: odczyt powyżej 50 oznacza wolniejsze dostawy. Czas dostaw nadal się zatem wydłużał, ale mniej gwałtownie niż w lipcu. ISM wymieniło cła oraz napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie wśród czynników powodujących zakłócenia.
Wzrost był stosunkowo powszechny, ale nie dotyczył wszystkich sektorów
Spośród 18 badanych branż 12 odnotowało ogólny wzrost. Należały do nich: górnictwo, nieruchomości oraz wynajem, zakwaterowanie i usługi gastronomiczne, handel hurtowy, handel detaliczny, usługi informacyjne, usługi profesjonalne i techniczne oraz transport i magazynowanie.
Spadek odnotowano w rolnictwie, leśnictwie i rybołówstwie, budownictwie, zarządzaniu przedsiębiorstwami i usługach pomocniczych, finansach i ubezpieczeniach oraz opiece zdrowotnej i pomocy społecznej.
Ekspansja miała zatem stosunkowo szeroki zasięg, choć nie obyło się bez słabych punktów.
Dla Fed problemem jest połączenie silnego popytu i presji cenowej
Liczba wniosków o zasiłek w wysokości 206 000 wskazuje na niewielką liczbę zwolnień. Wskaźnik zatrudnienia na poziomie 47,8 wskazuje na słabą dynamikę zatrudnienia w sektorze usług. Wskaźnik PMI dla sektora usług na poziomie 55,4 oraz wskaźnik nowych zamówień na poziomie 60,9 sygnalizują silny popyt. Z kolei wskaźnik cen zakupu na poziomie 72,6 wskazuje na podwyższoną presję kosztową po stronie nakładów.
Sierpniowy raport ISM pokazuje zatem, że aktywność w sektorze usług może przyspieszyć, nawet jeśli wzrost zatrudnienia pozostaje słaby. Jednocześnie nie jest to sytuacja, w której presja cenowa znacząco słabnie.
Gdyby aktywność w sektorze usług przyspieszała, zatrudnienie pozostawało słabe, a jednocześnie ceny zakupu gwałtownie spadały, Fed otrzymałby bardziej pozytywny sygnał, że wzrost gospodarczy może trwać bez ponownego pojawienia się presji inflacyjnej. Sierpniowy raport wykazał jednak silny poziom zamówień przy jednoczesnym dalszym przyspieszeniu wzrostu cen nakładów.
Taka sytuacja osłabia argumenty przemawiające za wczesnym złagodzeniem polityki pieniężnej, pozostawiając jednocześnie ryzyko dalszego zacieśnienia.
Natychmiast po opublikowaniu lepszych danych wzrosły oczekiwania dotyczące podwyżki stóp we wrześniu. Później jednak bardziej gołębie komentarze prezesa Fed Christophera Wallera spowodowały spadek implikowanego przez rynek prawdopodobieństwa podwyżki we wrześniu do około 50%, z około 63% w poprzednim dniu. Rynek pozostaje zatem bardzo wrażliwy na każdą nową publikację danych i oświadczenia przedstawicieli Fed.
Najważniejsze wnioski z raportów
Najbardziej charakterystyczną cechą danych z 3 września jest rozbieżność między wzrostem zamówień a dynamiką zatrudnienia w amerykańskim sektorze usług.
Wskaźnik nowych zamówień osiągnął poziom 60,9, wskaźnik aktywności gospodarczej wyniósł 61,7, podczas gdy wskaźnik zatrudnienia wyniósł zaledwie 47,8. Różnica wynosząca 13,1 punktu wskazuje, że silnemu wzrostowi popytu nie towarzyszy jeszcze porównywalny wzrost zatrudnienia. Sam raport ISM nie pozwala jednak ustalić, czy wynika to ze wzrostu wydajności, automatyzacji czy też bardziej ostrożnej polityki zatrudnienia.
Jednocześnie wskaźnik cen zakupu na poziomie 72,6 wskazuje, że presja cenowa na stronie nakładów pozostaje bardzo silna. Fed stoi zatem w obliczu nie tylko ryzyka osłabienia rynku pracy. Równie istotny jest fakt, że aktywność w sektorze usług może nadal rosnąć w stosunkowo szybkim tempie bez znaczącego zmniejszenia presji cenowej.
Sierpniowy raport ISM nie wskazuje zatem jeszcze na sytuację gospodarczą, która wyraźnie wymagałaby złagodzenia polityki pieniężnej. Wręcz przeciwnie – połączenie silnego popytu, niskiej liczby zwolnień i podwyższonych cen czynników produkcji daje Fed powody do zachowania ostrożności.
Wielu początkujących inwestorów uważa, że jeśli znajdą dobrą konfigurację transakcyjną, pora dnia nie ma znaczenia. Jednak rynki nie zachowują się tak samo o każdej porze. Zmienia się liczba aktywnych inwestorów, zmienia się wolumen obrotu, zmienia się zmienność, a nawet jakość ruchów cenowych może być inna. Konfiguracja, która sprawdza się dobrze podczas aktywnej sesji rynkowej, może zachowywać się zupełnie inaczej kilka godzin później. Dlatego doświadczeni inwestorzy nie skupiają się wyłącznie na tym, czym chcą handlować. Zwracają również uwagę na to, kiedy dokonują transakcji.
Czytaj więcej →Cena akcji Best Buy (NYSE: BBY) spadła, mimo że firma ogłosiła lepsze od oczekiwań wyniki za drugi kwartał i podniosła prognozy na cały rok. Ten detalista z branży elektronicznej przekroczył oczekiwania Wall Street zarówno pod względem przychodów, jak i zysków, choć inwestorzy zachowali ostrożność po silnym wzroście kursu akcji przed publikacją raportu.
Czytaj więcej →